Mama Cukiereczka uświadamia ludzi

CZYLI JAK MAMA CUKIERECZKA ZAMIENIŁA SIĘ W MAMĘ WOJOWNICZKĘ

W weekend zawitaliśmy do IKEA. Głównie dlatego, że potrzebowaliśmy garnków (po raz pierwszy w życiu mamy płytę indukcyjną), ale także dlatego, żeby zjeść obiad. Tak – jemy od czasu do czasu obiady w IKEA. Jak wszyscy Polacy – tylko my się do tego przyznajemy. Ja jako wegetarianka mam tam co prawda niewielki wybór, ale Cukiereczek i jego brat klopsy mogliby jeść non stop :(

Cukiereczek i jego brat zażyczyli sobie zestawy dziecięce, a do nich jak wiadomo serwowany jest soczek. Jaś soczku nie może więc Franek też nie dostanie, żeby nie katować brata tym widokiem. Pytam więc miłą Panią w kasie czy możemy w zamian dostać wodę, bo to Cukiereczek i soczku nie wolno. I tu zdziwienie bo „nie można” – zasada jest taka, że do zestawu – soczek a nie woda.

Grzecznie wodę dokupiłam, ale w środku mi się zagotowało. Obudziła się we mnie nie Mama Cukiereczka ale Mama Wojowniczka. Współczesna Mama Wojowniczka oczywiście nie idzie na wojnę, tylko rusza na fejsa. Co też zrobiłam i na fejsbukowej stronie IKEA umieściłam formalne zapytanie w tej sprawie, o treści następującej”

Formalne pytanie od Mamy Cukiereczka: mój 5 letni syn jest Cukrzykiem. Nie może pić soczku dodawanego do zestawu dziecięcego. Czy w zamian może dostać wodę? Bo uzyskałam dziś odpowiedź przeczącą

Jakież było moje zdziwienie gdy następnego dnia (w niedzielę!) dostałam odpowiedź takiej oto treści:

„Mamo Cukiereczka, z zasady w zestawie dziecięcym jest soczek, ale OCZYWIŚCIE nie dotyczy to sytuacji Twojego synka, który absolutnie powinien dostać zamiast soku wodę. Bardzo Was oboje przepraszamy za tę sytuację, była ona zapewne wynikiem trafienia przez Was na któregoś z mniej doświadczonych pracowników, który zbyt ściśle trzymał się procedur. Bardzo nam przykro i oczywiście zwrócimy wszystkim pracownikom uwagę na to zdarzenie, by w przyszłości bardziej kierowali się sercem niż procedurami . Prosimy Cię jeszcze o podanie w wiadomości prywatnej Twojego adresu mailowego. Pozdrawiamy!”

Plus dla IKEA za szybką i przytomną reakcję.

Zawitamy tam jeszcze

 

1 Comment

  1. O ja… no jakbym czytała o sobie. Tyle, ze u mnie (znaczy u Malucha) dieta bezmleczna. A teraz uwaga: we mnei zagotowało się, keidy panią salową w szpitalu musiałam uświadomić, że skoro lekarz napisał: bez mleka i laktozy, to znaczy ebz produktó mlecznych. I że masło jest robione z mleka. Popatrzyła sie na mnie, jak na wariatkę… A takich kwiatków na każdym kroku wiele…
    Plus dla ikea, naprawdę. i oby następnym razem jednak dali tę wodę… ;)

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2017 Mama Cukiereczka

Theme by Anders NorenUp ↑