CZYLI DLACZEGO DZIŚ NIE BĘDZIE O CUKIERECZKU LECZ O JEGO MAMIE

Mama Cukiereczka

Mama Cukiereczka

Dziś nie będzie o Cukiereczku tylko o jego Mamie. I o jej, czyli moich, dylematach. Jestem Mamą Pracującą. Zawsze byłam. Z Matką Polką nigdy mi po drodze nie było.

W gotowaniu obiadów duuużo lepszy jest Tata Cukiereczka (widzieliście jego kanapki TUTAJ – to wiecie o czym mówię), bawienie się w dom to nie moja bajka, sprzątać nie znoszę, ubrania prasuję od wielkiego wyjścia. Teraz sprawa się trochę zmieniła głównie w kwestii posiłków, bo dzieci nie chodzą do przedszkola a 5 posiłków dziennie musi być. No i Tata Cukiereczka wyjechał więc fantazyjnych kanapek brak. Muszę sama przed sobą przyznać, że wchodzę już na wyżyny swojej kreatywności próbując codziennie ugotować inny obiad.

No ale nie o tym miało być, tylko o pracy. Od września wracam do pracy. Tylko do której? Ostatnio liczyłam ile rzeczy zawodowo robię i wyszło tego sporo:

Po pierwsze jestem trenerką biznesu – prowadzę szkolenia z zarządzania, czyli uczę szefów jak zarządzać dobrze i mądrze.

Po drugie jestem właścicielką Agencji i Szkoły Guwernantek Governess Lane – szkolę i zatrudniam Guwernantki; daję im dobrą pracę w fajnych Rodzinach.

Po trzecie jestem Mamą Cukiereczka – to praca na cały etat, tym bardziej, że prowadzę bloga. Są pewne zobowiązania, które sama na siebie nałożyłam ale dobrze mi z tym.

Po czwarte mam w głowie pewien projekt związany z zarządzaniem czasem przeznaczony dla Kobiet. Na to też potrzeba czasu.

Cukiereczek i jego brat idą we wrześniu do przedszkola. Obydwaj od nowa – Cukiereczek od nowa, bo ze zdiagnozowaną chorobą, a Franek zupełnie od nowa – po prostu jest w tym wieku, że przedszkole czas zacząć. Już wiem, że w przedszkolu żadna Pani wychowawczyni insuliny nie poda (uprzedziła mnie o tym Pani Dyrektor) więc trzeba będzie co najmniej raz tam przychodzić. Raz ja, raz mąż, raz Babcia Irenka (jeśli się w końcu przeszkoli).

Kiedy to wszystko zrobić? Jak ogarnąć pracę i opiekę nad Cukiereczkiem? Mamy i Tatowie Cukiereczków jak dajecie sobie radę z pracą i opieką nad Słodziakami? Czekam na Wasze komentarze