CZYLI DLACZEGO ORGANIZM CUKIERECZKA ZWALCZA SAM SIEBIE

1-Blog cukiereczkowy

Z tym pytaniem to Was nabieram. Tak naprawdę nikt nie wie jakie są przyczyny zachorowania na cukrzycę typu 1, inaczej zwaną dziecięcą. Co Cukiereczka dosyć złości bo na swoje pytania lubi uzyskiwać jasne odpowiedzi. Więc gdy zadaje pytanie „Mamo, a dlaczego ja mam cukrzycę”, to nie satysfakcjonuje go odpowiedź o układzie immunologicznym, bo koniec końców i tak pyta „ale dlaczego zachorowałem”? A na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi!

Dlaczego o tym piszę? Bo niektórzy z Was piszą do mnie, że nic o tej chorobie nie wiedzą i pewne informacje, które umieszczam tu i ówdzie są dla Was nowością. Więc teraz w dużym skrócie napiszę co i jak (oczywiście miejcie na uwadze, że są to informacje Mamy Cukiereczka, a nie lekarza)

Otóż cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną (poprawna nazwa to: autoimmunizacyjna) – to znaczy, że układ odpornościowy zaczyna „atakować” własne komórki. W przypadku cukrzycy są to komórki trzustki, które produkują insulinę. Insulina zaś jest hormonem, który reguluje poziom cukru we krwi i niektórym komórkom otwiera dostęp do tego cukru. Mięśnie na przykład potrzebują insuliny by mieć dostęp do cukru, a mózg już nie.

Jak w ogóle dowiedzieliśmy się o chorobie Cukiereczka? Niestety cukrzyca jest podstępną chorobą i pokazuje swoją obecność, czyli dziecko zaczyna mieć objawy, dopiero wtedy gdy 90% komórek trzustki produkujących insulinę jest już zniszczone. Wcześniej, ani dziecko nie ma żadnych objawów, ani nawet nie widać tego w badaniu poziomu cukru we krwi. Innymi słowy – choroba już trwa, ale na razie nie wiadomo jak się o tym dowiedzieć. Może się też tak zdarzyć (tfu tfu), że brat Cukiereczka – Franek też będzie miał cukrzycę, ale na ten moment nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić.

Objawy Cukiereczka były typowe – ogromna ilość wypijanej wody, siusianie w zasadzie non stop i ból brzucha. Jeśli chcecie wiedzieć co to znaczy ogromna ilość wypijanej wody to Cukiereczek w ciągu dobry wypijał dwa razy więcej niż jego Rodzice razem wzięci. W sklepie prosił o wodę, dostawał butelkę 250 ml, wypijał ją duszkiem i prosił o następną!

Co dalej z tą cukrzycą?

Ponieważ trzustka Cukiereczka produkuje insuliny za mało (wkrótce przestanie ją produkować w ogóle niestety :() więc trzeba jej pomóc i dostarczyć tej insuliny z zewnętrz, czyli w formie zastrzyków. Żeby wiedzieć ile jej dać, trzeba znać wyjściowy poziom cukru we krwi. Stąd przed każdym posiłkiem badanie poziomu cukru (nakłucie palca) i prawie przed każdym – wstrzykiwanie insuliny. To tyle teorii, bo w praktyce jest już bardzo dużo wariantów i zmiennych.

Warianty dotychczas przetestowane to: (kolejność działań następujących bo badaniu poziomu cukru jest bardzo ważna)

  1. Poziom cukru w normie – insulinka i jedzonko
  2. Poziom cukru w normie ale jednak „niskiej normie” – insulinka i natychmiast jedzonko
  3. Poziom cukru za niski – soczek, jedzonko i insulinka
  4. Poziom cukru za wysoki – insulinka, 15 minut czekania i jedzonko
  5. Poziom cukru bardzo wysoki – insulinka z korektą (czyli z dodatkową dawką insuliny), 30 minut czekania i jedzonko
  6. Poziom cukru bardzo bardzo wysoki – insulinka z korektą, 30 minut czekania, ponowne mierzenie cukru i jeśli spadł to jedzonko

Oczywiście łatwo się domyśleć, że najbardziej zależy nam na wariancie nr 1 :)