CZYLI DLACZEGO CUKIERECZEK MA W SWOIM DANIU TYLKO 5 RODZYNEK

1-WP_20140721_010

Pisałam już wcześniej, że dieta w cukrzycy nie jest jakaś wyjątkowa; przeczytałam ostatnio, że nawet odchodzi się od sformułowania „dieta cukrzycowa” na rzecz „zdrowe odżywianie w cukrzycy” właśnie po to, by nie wprowadzać zamieszania.

Jak więc to wygląda u Cukiereczka? Otóż ze względu na wiek, wzrost i wagę Jasia została mu określona odpowiednia ilość węglowodanów, które powinien zjadać w ciągu dnia. Węglowodany te zostały podzielone na posiłki, czyli w każdym posiłku Jaś ma zjeść określoną ilość węglowodanów.

W cukrzycy, dla uproszczenia, mówiąc o węglowodanach mówimy o tzw. wymiennikach. 1 wymiennik to 10 g węglowodanów, a dany posiłek ma zawierać określoną ilość wymienników. Cukiereczek na śniadanie ma 4 wymienniki, na II śniadanie – 3, obiad – 2, I kolacja – 3, II kolacja – 3.

Łatwo przeliczyć ile węglowodanów może zjeść w każdym posiłku. Teraz wystarczy sprawdzić ile węglowodanów ma dany produkt i jazda – można jeść. Myślicie, że to proste?

To obliczcie: Jeśli 100 g suchego kuskusu zawiera 72 g węglowodanów, to ile potrzebujemy kuskusu, żeby mieć zapewniony 1 wymiennik?

Ha – normalne zadanie matematyczne; nic dziwnego, że mój maż – matematyk, czuje się w tych obliczeniach jak ryba w wodzie, a ja muszę sobie zrobić odpowiednie równanie, żeby mieć pewność, że wszystko dobrze wyliczyłam.

No dobra – to teraz możecie spytać – dlaczego to takie ważne, żeby tych wymienników na śniadanie było akurat 4 i czemu trzeba to wszystko ważyć i tak tego pilnować? Otóż trzustka zdrowego człowieka wytwarza tyle insuliny ile potrzeba. Jeśli właśnie pochłonąłeś mega wielki kawałek tortu to twoja trzustka wyprodukuje mega dużo insuliny, a jeśli nie jadłeś nic od kilku godzin to twoja trzustka insuliny nie wyprodukuje (insulina zmniejsza poziom cukru we krwi więc skoro jej nie masz, to twój poziom cukru pozostanie stabilny pomimo tego, że nic nie jesz). U Cukiereczka jest tak, że ma on zastrzyk z insuliny robiony przed posiłkiem i insulina działa (czyli zmniejsza poziom cukru) bez względu na to, czy zjadł wszystko, połowę czy też nic. Gdyby więc po zastrzyku z insuliny Cukiereczek nic nie zjadł (czyli nie dostarczył węglowodanów, czyli cukrów) to insulina tak obniży mu poziom cukry we krwi, że może nawet rozpocząć się hipoglikemia, czyli niedocukrzenie). Dlatego zawsze musi być określona liczba węglowodanów w posiłku (tak zwanych WW – wymiennik węglodowanowy).

A do tego smakowicie – WT (wymiennik tłuszczowy) i WB (wymiennik białkowy). I już jest przepis na pyszne śniadanko :)

A dodatkowo – wiem, że nie w temacie, ale nie mogę się powstrzymać:

Cukiereczek mierząc sobie dziś rano poziom cukru (robi to samodzielnie) śpiewał sobie ułożoną przez siebie piosenkę, która brzmiała mniej więcej tak:

„Robię wszystko sam sam sam

Cukier mierzę sam sam sam

Glukagenu nie mam, nie mam”