1-Lomogram_2014-07-13_08-06-53-AM

Na oddziale Cukiereczków Panie pielęgniarki bardzo szybko usamodzielniają dzieci jak i Rodziców. Szkolenie będziemy mieli dopiero od jutra, ale już od wczoraj robię samodzielnie Jaśkowi pomiar cukrzycy, jak i wstrzykiwanie insuliny.

Oczywiście – wszystko pod bacznym okiem Pani pielęgniarki, która zanim cokolwiek zrobisz musi kiwnąć głową z aprobatą.

Moje odczucia są takie, że nie jest sztuką nakłuć palec do badania poziomu cukru i nie jest niczym trudnym wstrzyknięcie insuliny w ramię, a nawet w udo. Jednak prawdziwym wyzwaniem jest ukrycie swoich emocji, zdenerwowania i napięcia przed 5 letnim dzieckiem, na którym dokonuje się takich „eksperymentów”. Cienkość i wiotkość jego ramienia jest przerażająca.

I jak to powiedział mój maż – wkręcając igłę w pena (to ten „długopis” do wstrzykiwania insuliny)

Jak pielęgniarka robiła zastrzyk to igła od pena wydawała mi się malutka, a jak ja robiłem to igła zrobiła się ogromna. Teoria względności w praktyce