CZYLI DLACZEGO ROBIENIE CIASTA DLA CUKIERECZKA JEST TAKIE SKOMPLIKOWANE

źródło - picjumbo

źródło – picjumbo

Pisałam już o tym, że Cukiereczek od czasu wyjścia ze szpitala marzy o czymś słodkim. Nie, żeby od tej pory nie jadł nic słodkiego w ogóle – był w końcu na stadionie i dostał czekoladę na wysiłek fizyczny,. Ale Jasiowi marzyły się prawdziwe słodkości – czyli coś upieczonego – ciasto albo ciasteczka.

Nie było więc wyboru i w sobotę po południu zapowiedziałam całej Cukierkowej Rodzinie, że potrzebuję chwili spokoju, by znaleźć w morzu śmieci (mam oczywiście na myśli internet) jakiś sensowny przepis.

Co ciekawe fakt, że szukam przepisu na coś słodkiego podziałał jak zaklęcie i naprawdę miałam chwilę spokoju. A niestety szukanie receptury dla Cukiereczka wymaga więcej skupienia niż standardowe zastanawianie się „hm…co by tu upiec”.

Trzeba bowiem znaleźć przepis, następnie obliczyć ilość węglowodanów we wszystkich składnikach, potem przeliczyć to na wymienniki, potem mniej więcej przeliczyć na porcje (chwała niektórym blogerom, za to, że piszą ile porcji wychodzi z całego ciasta) i przeliczyć ile tych wymienników będzie w porcji. Jeśli więcej niż jeden to nie ma sensu, bo przecież nie pozbawię Cukiereczka jedzenia, żeby mógł sobie zjeść ciastko.

Poszukiwania przyniosły ciekawy efekt – w przedbiegach odpadły wszystkie ciasta, które miały w tytule „dla diabetyków” – miały więcej węglowodanów niż standardowe ciasto marchewkowe, które robiłam do tej pory, nic nie wiedząc o cukrzycy.

Konkurs na najlepsze słodkości dla Cukiereczka wygrały CIASTECZKA OWSIANE, szczególnie te z twarogiem, gdyż w ramach jednego wymiennika Cukiereczek może je zjeść aż 2 – rozpusta!

WP_20140726_008

Oczywiście Franek (jak się można było tego spodziewać) rozpoczął degustację od „nie lubim” i …na tym skończył. Ciasteczka owsiane nie są jego przysmakiem.

W naszych kulinariach podaję przepis na dwa warianty ciasteczek razem z przelicznikami na wymienniki (gdyby jeszcze jacyś inni Rodzice Cukiereczków tu zaglądali)

Smacznego!