Mount Everest

CZYLI DLACZEGO MAMA CUKIERECZKA NIE LUBI PYTAŃ O MIEJSCE W ŻYCIU ZA 5 LAT.

Mount Everest

Na zdjęciu widzicie Mamę Cukiereczka w jej latach świetności (i młodości) na tle M. Everestu,

Zastanawiacie się pewnie co ma Mount Everest z tematem wyzwania blogowego, w którym biorę udział,  czyli z pytaniem gdzie będę w życiu za 5 lat.

Otóż jest to pytanie, którego serdecznie nie znoszę; kiedyś (zanim założyłam własną firmę) byłam mistrzynią w chodzeniu na rozmowy rekrutacyjne. Ale osoby prowadzące te rozmowy mistrzami nie były. I gdy po raz setny słyszałam pytania – „a co chciałaby Pani robić za 5 lat” dostawałam gęsiej skórki i nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać :)

W końcu na jednej z takich rozmów na to pytanie odpowiedziałam: „chciałabym wejść na Mount Everest.” Pani rozmawiającej ze mną lekko opadła szczęka, bo oczywiście takiej odpowiedzi się nie spodziewała.

Dla ciekawskich: na Mount Everest nie weszłam – doszłam tylko do bazy pod nim (około 5 tysięcy metrów npm.)

A wracając do pytania „Gdzie chciałabym być w życiu za 5 lat”? Odpowiem krótko – mniej więcej tu gdzie teraz. Jestem szczęśliwą żoną i matką. Mam fantastycznego męża, który mnie wspiera na każdym kroku, choć czasem bardzo po cichu

1-DSC00365

Mam cudowne, nadaktywne i roześmiane, zdrowe dzieci (o ile zdrowym można nazwać Cukiereczka, którego choroba jest nieuleczalna).

10-WP_20140807_039

Mam swoje życie zawodowe, które ciągle się rozwija i które kocham.

Mam przyjaciół, którzy odbiorą telefon nawet jak zadzwonię w środku nocy

Mam rodzinę, na którą mogę liczyć.

Czegóż chcieć więcej? Za 5 lat chcę mieć to samo!

Jestem Mamą Cukiereczka. Za 5 lat też nią będę

 

A Ty – wiesz w jakim miejscu będziesz i co będziesz robić za 5 lat?

16 Comments

  1. Wow! Jak dla mnie ten ‚niższy’ Mt Everest to i tak olbrzymi wyczyn. Gratuluję! I życzę Ci tego, czego sama sobie życzysz :)

    • MamaCukiereczka

      Sierpień 19, 2014 at 7:26 pm

      Ten niższy to góra zwana Kala Pattar – ma 5 643 m npm. i weszłam na sam jej szczyt. Jeśli nie idziesz na Mt Everest to musisz wejść na nią, gdyż z bazy pod M. Everestem w ogóle nie widać Mt. Everestu :)

  2. No to mi zaimponowałaś tą górą :) Podziwiam – samo zorganizowanie takiej wyprawy to duży wyczyn, a wejście na 5 tyś. metrów robi ogromne wrażenie :) Ja się cieszyłam, jak weszłam na Giewont ;) Powodzenia we wszystkim! Nie wiem, czy komentarz się dodał, więc na wszelki wypadek piszę jeszcze raz :)

  3. „doszłam tylko do bazy pod nim (około 5 tysięcy metrów npm.)” to zdanie mnie rozwaliło:) często wielkie osobowości, wspaniali ludzie tak z pokorą i skromnością mówią o swoich dokonaniach… ja Ci życzę tego o czym marzysz i dużo zdrowia, reszta sama si ę układa:)

  4. Doszłaś do fajnego momentu w swoim życiu i obyś została tam już jak najdłużej!!

  5. Piękny post. Nic dodać nic ująć. Tylko jedno może- lata Twojej świetności i młodości wciąż trwają i oby tak jeszcze ze trzy dekady, co najmniej :):):)

  6. Bardzo podoba mi się Twój wpis. To cudne żyć w takim wewnętrznym spokoju i harmonii. Utrzymać to co się ma dotychczas też jest sztuką. Trzymam kciuki i pozdrawiam ciepło :)

  7. W takim razie życzę Ci abyś była za 5 lat tam, gdzie jesteś teraz. :)
    Jest wspaniałą kobietą.
    Taki wyczyn to nie lada gratka. :)

  8. A ja życzę zdobywania kolejnych baz w drodze do szczytu.

  9. U nas też bez odchyleń :-).

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2017 Mama Cukiereczka

Theme by Anders NorenUp ↑