Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło

CZYLI DLACZEGO CHOROBA CUKIERECZKA WYCHODZI NAM NA ZDROWIE

Kuskus i warzywa

Hm, dzisiejszy tytuł i podtytuł brzmią paradoksalnie ale takie obserwacje poczyniłam nie tylko ja.

Otóż – „dieta cukrzycowa” nie jest jakąś specjalną dietą – jest po prostu zdrową dietą; dużo warzyw, mniej owoców, dużo wody, soków w ogóle (tylko w przypadku hipoglikemii), dużo błonnika, najlepiej razowy chleb, nabiału i mleka wcale nie jakoś dużo, tłuszcze ograniczamy, nie jemy tłusto na noc. Dodatkowo przy cukrzycy wskazany jest ruch fizyczny – minimum godzinę dziennie! Brzmi znajomo? No właśnie – to są ogólnie takie zasady, które dotyczą każdego z nas.

Nie każdy z nas je jednak stosuje. Ja do tej pory byłam przekonana, że nasza rodzina generalnie odżywia się zdrowo, ale dopiero teraz widzę, że jednak niekoniecznie tak było.

Teraz wszyscy jesteśmy na „cukiereczkowej diecie” i to nam może wyjść tylko na zdrowie!

Jemy pięć razy dziennie, ale mniej, bo inaczej byśmy nie dali rady zjeść tych 5 posiłków, nie słodzimy herbaty, nie pijemy słodkich napojów, jemy głównie cukry złożone. Cukiereczek ma absolutny zakaz podjadania między posiłkami z małym wyjątkiem – może jeść surowe warzywa. W związku z tym surowe marchewki, ogórki, rzodkiewki, pomidorki, kalarepka itp. są zawsze w zasięgu ręki i wszyscy zajadamy je ze smakiem. W domu nie ma żadnych słodyczy – nawet sobie nie wyobrażacie jak dobrze smakuje teraz słodka kawa.

Ale… mamy lekki bunt na pokładzie – nie – nie ze strony Cukiereczka – Jaś już jest tak wyćwiczony po dwutygodniowym pobycie w szpitalu, że dokładnie wie co mu wolno, a co nie. Buntuje się oczywiście Franek, który ostatni tydzień spędził u dziadków (czytaj zajadał białe pieczywko i słodycze) i nie do końca chyba rozumie skąd ta zmiana.

Zobaczymy jak będzie dalej. Jak obstawiacie – jak długo ten bunt potrwa?

2 Comments

  1. Myślę, że adaptacja Franka nie potrwa zbyt długo (3-7 dni) , dłużej proces ten będą przechodzić dziadkowie :):) Trzymam kciuki za całą rodzinę w procesie ZMIANY :)

  2. he… no tak… mnei tez cukrzyca (ale ciązowa) wyszła na dobre. Nauczyłam się bardzo zdrowo jeść. I schudłam! Ale wiem też, jaki to stres, żeby ułożyć odpowiednią dietę i się jej trzymać. I wierzę, że musi być strasznie, strasznie, strasznie trudno, kiedy na cukrzycę choruje dziecko… Ściskam mocno bardzo:*

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2017 Mama Cukiereczka

Theme by Anders NorenUp ↑