Rodzina znowu razem

CZYLI DLACZEGO DZIŚ NIE BĘDZIE O CUKRZYCY

1-Budynie_przy_pracy

Powrót do domu ma dwojakie oblicze – z jednej strony wielka radość, że już w końcu wychodzimy z tego paskudnego szpitala. Z drugiej strony pierwsza noc poza szpitalem, spadki cukru poza szpitalem i samodzielne decydowanie o dawkowaniu insuliny poza szpitalem to całkiem niezły stres.

Ale potem nadchodzi dzień, który przywraca wszystkiemu właściwą perspektywę. W szpitalu jest tylko cukrzyca i nuda, a w domu… Ha w domu i to na dodatek w nowym domu (w trakcie pobytu Cukiereczka w szpitalu przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania) jest tysiąc rzeczy do zrobienia; jest ogródek do szaleństw, jest styropian do kawałkowania (i wkurzania tym taty), są kałuże z błotem (jak, gdzie przy takim upale?) do brudzenia się, są regały do zbudowania (w czym chłopaki dzielnie pomagały/przeszkadzały – dowolna opcja do wyboru).

W dzień okazuje się, że cukrzyca nie taka straszna! Że nie myślimy o niej non stop, że nie zatruwa nam życia. Że sobie jest gdzieś tam po prostu, ale my ładnie i grzecznie o nią „dbamy”, a ona na razie odwzajemnia się tym samym (Cukiereczek wszedł w fazę tzw. remisji czyli potrzebuje coraz mniej insuliny gdyż jego trzustka jeszcze coś tam produkuje).

I tylko od czasu do czasu widzimy i słyszymy, że w świadomości Cukiereczka jest to już bardzo głęboko wryte. Na dzisiejsze pytanie Mamy – „Do czego służy mały palec u ręki” Jaś odpowiedział: „Do pomiaru cukru

1 Comment

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© 2017 Mama Cukiereczka

Theme by Anders NorenUp ↑